Pokazywać czy opowiadać? – Sposób prowadzenia narracji i jej wpływ na dynamikę

Pokazywać czy opowiadać? – Sposób prowadzenia narracji i jej wpływ na dynamikę

Gdy opisujesz wydarzenia, masz do wyboru dwa sposoby. Możesz je pokazać w scenie, w akcji lub rozmowie bohaterów, wciągasz wtedy czytelnika w bieg wydarzeń. Możesz też coś opowiedzieć, poinformować, zrobić skrót wydarzeń, które w takim wypadku nie dzieją się już na oczach czytelnika. Różnica jest jak między obrazem a szkicem. Każdy z tych sposobów ma swoje konsekwencje.

Dynamika

Pokazywanie akcji nadaje dynamiki, przyspiesza, angażuje czytelnika. Dlatego, jeśli chcesz podkręcić tempo, pokazuj wydarzenia, niech dzieją się na naszych oczach. Wybieraj ciekawe i ważne wydarzenia.

Z drugiej strony, opowiadanie o nich zmniejszy dynamikę, da uczucie spowolnienia, oddechu. Opowiadaj, gdy chcesz dać chwilę wytchnienia, wprowadzić senną atmosferę, lub szybko przeskoczyć mniej ekscytujące, ale ważne fragmenty. Tylko… jeśli opowiadasz, rób to ciekawie, tak, żeby zapadło nam w pamięć 😉

Żongluj tymi sposobami, baw się. Złap balans. Sprawdzaj, czy któryś z nich dominuje w twoich tekstach i w których miejscach. Jaki tworzą efekt? Czy taki chciałeś uzyskać?

„Nie ma reguł poza jedną, opowiedz świetną historię.”

– Neil Gaiman

Skróty narratora dla czytelnika

Drugiego sposobu – opowiadania – autorzy używają często, by w skrócie wprowadzić tło wydarzeń i relacji, dodać informacje z przeszłości.

Przeczytaj poniższy fragment.

Z zadowoleniem powiódł wzrokiem po gustownie urządzonym wnętrzu. Cały ten wypas, to głównie efekt rządowego kontraktu, który Wiktor zdobył osiemnaście miesięcy temu. To wtedy firma rozbłysła blaskiem, którego tak wszyscy pożądali. Złotym blaskiem. Cała dotychczas zgromadzona wiedza, całe zdobyte doświadczenie zostało pomnożone razy tysiąc tylko dlatego, że Wiktor znalazł się w odpowiednim towarzystwie w odpowiednim czasie. Zwycięstwo w przetargu na 300 milionów dało im kosmicznego kopa. Dla kilkunastoosobowej firmy taki zastrzyk gotówki był wprost niewyobrażalny. Zbudowali wtedy nową siedzibę, zatrudnili więcej osób, rozpoczęli nowe projekty badawcze. Robert awansował, kierował teraz grupą, która pracowała nad projektem…

To całkiem zgrabnie napisany fragment. Krótko wprowadza historię zdobycia przez firmę dużych pieniędzy i roli, jaką w tym odegrał główny bohater. Narrator snuje opowieść, a jego słowa są lekko przefiltrowane przez perspektywę bohatera. Nie ma tu akcji. Po prostu opowieść.

Jeśli takie fragmenty są przeplatane akcją i nie ciągną się zbyt długo, to czyta się je fajnie i płynnie. Ale co, jeśli mielibyśmy tak napisaną dużą część powieści? Taki sposób pisania nie budzi emocji, widzimy wydarzenia z dystansu. Jak myślisz, ile z tak podanych informacji zapamiętasz jako czytelnik? I… jak szybko się znudzisz?

Pisząc tego typu skróty, rób to ciekawie, np. wplataj perspektywę bohatera i wykorzystuj poczucie humoru. Wtedy czytelnik nawet nie zauważy, że właśnie dostał skrót wydarzeń, bo wciągnie się w twój sposób narracji. Czytelnik nie powinien poczuć, że właśnie dostał informacje, które po prostu miał szybko poznać i iść dalej – w artykule „Wprowadzanie bohaterów i okoliczności wydarzeń – case study” możesz zobaczyć przykład źle użytego skrótu. Przeczytaj tamten przykład i porównaj z przytoczonym powyżej.

Uważaj też, żeby w tego typu opisach nie wkładać zbyt wielu informacji na raz. To spowoduje zagubienie i chaos. W efekcie, może rozmyć się cel sceny, a czytelnik zmęczy się natłokiem faktów, które i tak wylecą mu z pamięci. Więcej o tym, jak pisać scenę znajdziesz TUTAJ, a o dynamice TUTAJ.

A co, jeśli chcę zwiększyć dynamikę?

Jak inaczej wprowadzić tło wydarzeń? Powiedzmy, że chcesz jednak zmienić powyższy fragment i wprowadzić te same informacje bardziej dynamicznie. Jak możesz to zrobić?

  • Jak pisałam na początku, możesz je pokazać bezpośrednio w akcji, wciągając czytelnika w bieg wydarzeń. Co to znaczy, że „Wiktor znalazł się w odpowiednim towarzystwie w odpowiednim czasie”? Czytamy, że „firma rozbłysła blaskiem, którego tak wszyscy pożądali” – kim są wszyscy? Jak można by ten motyw trochę rozwinąć, żeby pokazać wydarzenia?
  • Innym sposobem jest dialog – może jakiś znajomy rozmawia z Robertem, pyta go co się stało, czemu nagle tak dobrze mu się powodzi. A może jakiś reporter napada go przy wejściu do nowej siedziby firmy i koniecznie chce przeprowadzić wywiad…
  • Możesz też wprowadzić kontrast, np. pomiędzy dawnym biurem Roberta a nowym, między dawną siedzibą firmy a obecną, między samopoczuciem bohatera, sposobem spędzania wakacji, samochodem, którym jeździ…
  • Można również pokazać emocje bohatera związane z tą zmianą. W powyższym fragmencie mamy tylko jedną informację na ten temat: „Z zadowoleniem powiódł wzrokiem…”. Nie widzimy jego emocji i ich zmian wynikających z sytuacji, a przecież dla niego najwyraźniej dużo się zmieniło. To też można wykorzystać. 😉
  • A może ktoś inny ma jakieś emocje związane ze zmianą standardów życia Roberta?… 😉 Może ktoś wpada do jego biura lub wykrzykuje innemu bohaterowi jak niesprawiedliwy jest świat? Będziemy wtedy mieć akcję, dialog, kontrast i emocje na raz 😉

To tylko przykłady. Chodzi mi o to, żeby wytłumaczyć różnicę między opowiedzianą przez narratora sytuacją, a innymi środkami, które można użyć w takim wypadku. A jeśli uważnie przyglądniesz się temu fragmentowi tekstu, to zauważysz, że tutaj też narrator siedzi wyraźnie w głowie bohatera, pokazuje nam trochę jego nastawienia (zadowolenie) i wspomnień. To dlatego ten fragment będzie angażował czytelnika bardziej, niż gdyby narrator był zdystansowany.

Udostępnij