You are currently viewing Nie jestem chora ani nienormalna. Po prostu jestem pisarką.

Nie jestem chora ani nienormalna. Po prostu jestem pisarką.

Jak często zastanawiałaś się co wybrać – mam teraz pisać, czy zająć się bieżącymi sprawami? Trzeba nadgonić pracę, ogarnąć dom, dzieci, zrobić obiad… Czy mogłabym to wszystko zignorować i po prostu siąść do pisania? Czy to OK? Przecież, to by było dziwne. W końcu, co będę mieć z tego pisania? To niepoważne, to nie jest praca… Czy w ogóle się do tego nadaję? Słyszałaś takie głosy? Czy potrafisz z głębi serca powiedzieć, że jesteś pisarką? Bez zawahania i wątpliwości. Z radością i pewnością siebie.

Czy wiesz, że takie wątpliwości nie wzięły się znikąd? Przecież się z nimi nie urodziłaś. To cudze przekonania i stereotypy, próbujące ci wmówić co poważne i wartościowe, a co nie. Są jak wirusy, krążą w powietrzu, zaraźliwe, zdradliwe. Ale! To nie jest prawda! Masz prawo odkryć swój talent, podążać za swoją pasją, być inna niż ludzie wokół 🙂

Opowiem ci historię Gillian Lynne…

To opowieść o talencie i twórczości w konfrontacji z otaczającym nas światem.

Gillian Lynne była brytyjską baleriną, choreografką i reżyserką, która zasłynęła m.in. ze współpracy przy tworzeniu musicali “Koty” i “Upiór w operze”. Ale to znacznie później, ja chcę cię zabrać w lata ‘30 ubiegłego wieku, gdy Gillian miała osiem lat i szkoła, do której chodziła właśnie wystosowała do jej matki list z informacją, że dziewczynka ma poważne trudności w nauce. Dzisiaj powiedziano by, że miała ADHD, ale w latach ‘30 ADHD jeszcze nie zostało wynalezione.

Podczas wizyty lekarz przez dwadzieścia minut rozmawiał z matką Gillian, tymczasem dziewczynka siedziała na krześle obok i nie miała nic specjalnego do roboty. W pewnej chwili powiedział 8-latce, że chce porozmawiać z mamą na osobności i wyszli zostawiając ją samą z włączonym radiem. “Proszę ją obserwować” – powiedział lekarz. Dziewczynka wstała z krzesła i zaczęła tańczyć do płynącej z aparatu muzyki. “Proszę Pani, Gillian nie jest chora, ona jest tancerką.”

Później Gillian trafiła do szkoły tańca – miejsca, w którym były inne dzieci podobne do niej. Takie, które musiały się ruszać, żeby myśleć. Była przeszczęśliwa.

Dlaczego ci to opowiadam?

Ponieważ kreatywność i odwaga jej wyrażania u wielu z nas zostały stłumione przez szkołę, i często również nierozumiejących rodziców. “Plastyka? Nie jest ważna, matematyka jest!”, “Nie ważne jakie masz oceny z muzyki, z fizyki masz pałę!”. A co, jeśli ta plastyka czy muzyka były naszą pasją i naprawdę nas cieszyły?

A pisanie? Miałam niezłe wyniki z polskiego, ale równocześnie byłam jedyną osobą w klasie (w liceum), która z każdego wypracowania dostawała dwie oceny – z treści i z ortografii. Moja nauczycielka powiedziała mi, że inaczej nie przeszła bym z klasy do klasy. Ta sama nauczycielka postawiła mi niską ocenę, gdy raz spróbowałam napisać wypracowanie w formie opowiadania. Nie twierdzę, że było dobre, ale wiesz czego nie zrobiła? Nie powiedziała mi, jak mogłabym je poprawić i jak się pisze opowiadania. Zamiast tego powiedziała – “Nie nadajesz się do tego, nie rób tego więcej.” Efekt? Nigdy więcej nie spróbowałam i wiele lat żyłam w przeświadczeniu, że tylko wybrańcy (jedna koleżanka z klasy i jakieś nieokreślone anonimowe osoby) mają ten niezwykły talent do pisania fabuł i akcji.

Nie jestem chora ani nienormalna. Po prostu jestem pisarką!

Dzisiaj wiem, że mam i talent, i umiejętności, i pasję. Wiem też, tak samo jak Gillian, że wszystko jest ze mną w porządku. Gdy znikam w pisanej powieści, lub zawieszam się tak, że nawet jak wołają mnie po imieniu, to nie słyszę, bo właśnie przed moimi oczami przewija się scena z moimi bohaterami, nadal wszystko jest ze mną OK. Gdy mówią mi, że jestem dziwna i że to nie jest normalne, wzruszam ramionami. Mój partner dawniej powtarzał, że w takich chwilach martwi się o mnie, teraz już się przyzwyczaił. Nie jestem chora ani nienormalna, może trochę dziwna 😉 Po prostu jestem pisarką!

Ken Robinson

Opowieść o Gillian Lynne usłyszałam u Kena Robinsona, to brytyjski pisarz i mówca zaangażowany w reformę systemu edukacji. Zachęcam cię do wysłuchania całego wystąpienia, które wygłosił podczas konferencji TED. Jeśli kiedykolwiek ktokolwiek zablokował krytyką twoją kreatywność, lub po prostu nie jesteś pewna czy to OK, że poświęcasz tyle czasu na “zabawę pisaniem” i obawiasz się pokazać swoją twórczość światu, to jego wystąpienie może być dla ciebie uwalniającym doświadczeniem 🙂 Do tego Ken ma niezwykłe poczucie humoru! A jeśli chcesz posłuchać tylko opisanej przeze mnie historii, to wskakuj w 15 minutę wystąpienia.

Udostępnij